Arganowy koncentrat brązujący - Bielenda

Arganowy koncentrat brązujący - Bielenda


Bielenda stała się od jakiegoś czasu jedną z moich ulubionych marek. Ciągle wypuszcza na rynek nowe linie, które są naprawdę dobre ;) Ostatnio też bardzo polubiłam wszelkiego rodzaju serum. Na bronzer arganowy skusiłam podczas promocji 2+2. I już żałuję...


Koncentrat znajduje się w bardzo malutkiej 15 ml butelce z pipetką. Ważność od otwarcia: 4 miesiące. Cena: ok 17 zł i niestety była to cena na "do widzenia". Dodatkowo całość zapakowana jest w kartonowe pudełko, które jest 3 razy większe od buteleczki :)


Serum nakładałam codziennie rano pod makijaż. Pipetką odmierzałam 2- 3 krople. Efekt brązowienia jest natychmiastowy więc jeśli ktoś jest bladziochem polecam 1 krople wymieszać z kremem ponieważ możecie doznać szoku :) I stopniowo zwiększać ilość. Ja jestem brązowiutka (opaliłam się nad wodą i jestem pół murzynką :) ). Tak naprawdę od tygodnia nie muszę już używać serum, bo u mnie już nic nie zmienia :) ....ale wtedy kiedy byłam blada moja buzia po użyciu koncentratu była wygładzona, odżywiona i delikatnie zbrązowiona :) Jakby muśnięta słońcem. Serum współgra z podkładem i kremem. Szybko się wchłania więc można stosować na noc, nie brudzi, za co wielki plus. 


Co więcej mogę dodać? Jestem bardzo zadowolona z serum. Żałuję, że odkryłam je wtedy, kiedy znika ze sklepowych półek. Dlaczego? Nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że wkrótce się pojawi i będę mogła zrobić zapasy :)



SOLAR GEL +  SOLAR GEL TOP COAT - kolor 68 Revers Cosmetics

SOLAR GEL + SOLAR GEL TOP COAT - kolor 68 Revers Cosmetics


Odkąd zaczęłam malować paznokcie lakierami hybrydowymi, kompletnie zapomniałam o istnieniu zwykłych lakierów. Na rynku, jednak co raz częściej pojawiają się lakiery ala hybrydowe czyli efekt i trwałość hybrydy a ścigane zwykłym zmywaczem. Ciekawy pomysł ale czy skuteczny?


Lakiery pochodzą od marki Revers Cosmetics. Znajdują się w standardowych 12 ml buteleczkach. Przed użyciem lakieru należy porządnie przygotować płytkę, nadać jej kształt, wyciąć skórki i zmatowić (czynności takie jak przez hybrydą). Ja dodatkowo przetarłam płytkę acetonem w celu odtłuszczenia. 


Uwaga. Trzeba nakładać bardzo cieniutkie warstwy i lepiej jest nałożyć 3 niż dwie grube. Dlaczego? Na początku nałożyłam grubszą, chciałam żeby było szybciej i lakier mocno smużył, przy drugim paznokciu już nie popełniłam tego błędu i wszystko było okej. Do pełnego pokrycia kolorem 68 potrzebowałam tylko 2 cienkich warstw. Konsystencja koloru jest gęsta, pędzelek odpowiedniej wielkości, dobrze się nim maluje. Top ma nieco rzadszą konsystencję. Nadaje kolorowi niesamowitego blasku i dodatkowo zabezpiecza lakier. Czas zasychania.... Producent mówi o 2 minutach. Zgodzę się z tym ale w przypadku pierwszej cienkiej warstwy, druga zasycha nieco dłużej. Na pazurkach wygląda jak hybryda i nie jedna koleżanka pytała już o ten lakier :) Cena: 15 zł. 








Jak zgubić brzuch?

Jak zgubić brzuch?



Lato w pełni a Ty wciąż wstydzisz się założyć bikini? Pamiętaj, że nigdy nie jest za późno aby zacząć gubić zbędne kilogramy. Pora roku sprzyja do odchudzania a na ogrodzie znajdziemy mnóstwo świeżych i smacznych warzyw i owoców. Ja schudłam 6 kg zimą. Teraz trosze odpuściłam i co nieco wróciło ale powoli wdrażam ponownie zdrowe nawyki.


Nie zaczynaj od jutra...

zacznij już dzisiaj. Najczęściej zjadając ostatni kęs ciasta, powtarzamy sobie: " od jutra się odchudzam". Przychodzi jutro i zjadamy kolejną porcję lodów lub smażonego schabowego. Po co? Zanim sięgniesz po cisto, pomyśl czy warto? I czy nie chciałabyś gubić kilogramy już od dzisiaj :)

Głodówka nie jest dobra...

głodząc się, niczego nie zdziałamy. Nie warto też rezygnować ze słodyczy czy fastfoodów. Prędzej czy później i tak po to sięgniemy, kilogramy wrócą i postawianie tzw "efekt jojo. Jedz to co lubisz ale w mniejszych porcjach. Nakładaj na małe talerze. Niezdrowe jedzenie ogranicz np do jednego dnia w tygodniu. 

Pij dużo wody...

na początku będzie Ci ciężko wypić 2l wody ale jest na to sposób. Nalewaj sobie wodę do 200 ml szklanki i mniej więcej co pół godziny ją wypijaj. Dodatkowo wodę wzbogacać sobie możesz o sok z cytryny czy miętę. (do butelki z wodą włóż 2-3 plastry cytryny + 2-3 listki mięty). Takim sposobem, nawet nie zauważysz jak wypijesz 1,5l butelkę a po tygodniu tak przyzwyczaisz do picia wody, że będzie Ci jej brakowało. 
Polub herbatki ziołowe...

pokrzywowa - pozwala pozbyć się nadmiaru wody z organizmu a najlepsze na trawienie jest koper włoski lub mięta. Polecam również herbatkę zieloną i czerwoną. Pij te napoje a Twój metabolizm ruszy z kopyta :)

Polub ostre jedzenie...

masz ochotę na kebaba weź ostre sosy, pizzę zamów z papryczkami chilli a deser z cynamonem :) Wszystko co rozgrzewa od środka w dużym stopniu przyspiesza spalanie tkani tłuszczowej. Oczywiście nikt nie każe zjadać Wam cały papryczek chilli ale warto mieć takie przyprawy w kuchni i doprawiać nimi potrawy. 
Więcej ruchu...

samo się nie zrobi. Oczywiście nikt nie każe Ci biegać po 15 km, robić 500 brzuszków itp. Jeśli masz pracę biurową, co godzinkę wstań, przejdź się, zapewnij sobie chwilę ruchu. Zapewniaj sobie zróżnicowane ćwiczenia. Jednego dnia pójdź na rower, następnego pobiegaj a trzeciego wybierz się na basen. Siłownia, spacer, zumba... Form ruchu jest bardzo dużo, na pewno się nie znudzisz. Myślę, że 45 minut dziennie wystarczy. 

Wysypiaj się...

sprawdźcie to na sobie, że im krócej śpisz tym bardziej jesteś głodna w ciągu dnia. Do końca nie wiem jak to działa ale coś w tym jest. Polecam spać ponad 7,5-8 godzin na dobę. Raz w tygodniu pozwalałam sobie na leniuchowanie i spałam ok 10 godzin. 

Odmawiaj...

jedziesz do babci a ona częstuje Cię pięknie wyglądającym sernikiem, wychodzisz do baru a wszyscy zamawiają pizzę. Pomyśl, że dzisiaj nie możesz tego zjeść ale za tydzień bardzo chętnie. To nie jest pierwsze i ostatnie ciasto czy pizza. Z pewnością ktoś nie raz poczęstuje Cię takimi smakołykami a jak nie to sama sobie zafundujesz coś nie zdrowego w nagrodę...:)
Nie dokładaj...

zapomnij o słowie dokładka. Jeśli czujesz niedosyt dopełnij go szklanką wody lub herbaty. Jedzenie do żołądka dociera po kilkunastu minutach a zapychając się do końca sprawiamy, że powiększamy jego objętość a co się z tym wiąże? Za jakiś czas zamiast jednej kanapki, będziemy jedli dwie.


Dzisiaj przedstawiałam Wam moje zasady, które stosowałam. W dwa miesiące schudłam 6 kg. Bez wysiłku, wyrzeczeń itp. 4 lata temu nosiłam rozmiar 40-42, dzisiaj nosze 34-36. Łącznie w 4 lata straciłam 16 kg. Dla mnie to duża zmiana, zmiana na lepsze ;) Chociaż do osiągnięcia celu brakuje mi jeszcze 3-4 kg to wierzę w to, że się uda :) 

CO ZUŻYŁAM I WYRZUCIŁAM W MAJU?

CO ZUŻYŁAM I WYRZUCIŁAM W MAJU?


Początek czerwca, czas na podsumowanie mojego kosmetycznego zużycia w miesiącu maju. Patrząc na zdjęcia może zastanawiać się jak zużyłam dwa szampony i całą maskę, może coś jest mało wydajne itp. Tak nie jest, po prostu aktualnie używam jednocześnie ok 5 szamponów na zmianę, z odżywkami i maskami też jest różnie. Włosy pielęgnuje kosmetykami na przemian. Zauważyłam, że taki sposób pozwala mi uniknąć przetłuszczania i kosmki są w lepszej kondycji....


TAFT | Lakier do włosów - produkt, który na stałe zagościł w moim denku. Używam wspólnie z mamą, która jest lakieromaniaczką, stąd comiesięczna jego obecność. 

BARISTE | Suchy szampon - również jest moim stałym bywalcem. Co tu dużo mówić, kolejny mój nałóg i wcale nie jest tak, że nie myję włosów... Po prostu suche szampony dodają objętości i wiadomo, ratują w kryzysowych sytuacjach a u mnie takich jest niewiele ;)

SLEEK LINE | Maska do włosów blond - genialna maska, która niweluje żółty odcień. Jestem nią zachwycona i właśnie kupiłam duże opakowanie. To zdecydowanie mój hit. 


EQUILIBRA | Aloesowy szampon do włosów i Regenerujący Szampon do włosów - bardzo lubię produkty tej marki. Dogłębnie nawilżały i odżywiały włosy. Więcej przeczytacie w recenzjach, które są tu: Szampon restrukturyzujący - kliknij tutaj! i Szampon aloesowy.

SYOSS | Farba do włosów - miała być farba, miał być chłodny blond podchodzący pod fiolet, miała być... ech. Szkoda pisać. Włosy wyszły żółte.



DOVE | Antyperspirant - bardzo lubię za zapach i ochronę. U mnie sprawdza się w 100%.  Delikatny zapach sprayu czuję przez cały dzień. Często występuje w promocji. 

LPM | Antyperspirant - jego wydajność mnie zachwyciła, używałam dwa razy dziennie i wystarczył mi na dwa miesiące. Do gustu przypadł mi zapach - kwiat pomarańczy, pachnie niezwykle aromatycznie. LPM recenzja - kliknij tutaj!

BIAŁY JELEŃ | Płyn do higieny intymnej - płyn, który mnie nie zawodzi. Stosuję go już może ze 2 lata i nadal jest taki dobry jak był. Odświeża, dobrze myje. Jak dla mnie rewelacja. 


GARNIER | Płyn micelarny - mój ulubieniec. Dobrze zmywa makijaż, nie podrażnia, nie uczula. Oczka są dobrze domyte a skóra oczyszczona. Łagodzi i koi. 

BINGOSPA | Peeling do twarzy - przyjemny, dobrze mył i oczyszczał. Zostawiał twarz gładziutką i miękką. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, recenzja znajduje się tu: Peeling BINGOSPA - kliknij tutaj!

NIVEA | Balsam pod prysznic - niewielka próbka, która pozwala wyrobić sobie opinię. Balsam myje, ładnie pachnie i nawilża, jednak bardzo ciężko rozprowadza się go na skórze. 

TOŁPA | Krem do twarzy - krem sprawdził się :) Matowił, szybko się wchłaniał i co najważniejsze współgrał z podkładem. Recenzja tu: Kliknij tutaj!



E-NATURALNE | Serum do twarzy - serum, nawilżało, odżywiało, wygładzało i bardzo korzystnie wpływało na stan mojej cery. Jestem zadowolona. Szkoda, że już się skończyło. Recenzja - kliknij tutaj!

NYC | Primer - produkt, używany  w celu zwiększenia przyczepności hybrydy. Czy zwiększał, jakoś nie jestem do niego przekonana. 

CIEN | Nawilżane chusteczki - kupione w Lidlu, całkiem przyjemny zapach, małe opakowanie.

BEBEAUTY | Płatki - lubię je ze względu na cenę, jakość też nie jest najgorsza. 


Pielęgnacja włosów z Schwarzkopf Beology

Pielęgnacja włosów z Schwarzkopf Beology


Witajcie Kochani! Czas pędzi nie ubłaganie a ja znowu zatraciłam się gdzieś w swoim życiu, kompletnie odrywając się od wirtualnego świata. Post zaczęłam pisać dla Was w poniedziałek a kończę go dzisiaj :/....Wszystko przez to, że na początku tygodnia miałam mały wyjazd ale to w oddzielnym poście. Jednym słowem brakuje czasu na wszystko... i wcale nie zapowiada się, że będzie luźniej :) Dzisiaj recenzja zestawu, który otrzymałam od portalu wizaz.pl, jakiś czas temu (Ci co śledzą mnie na Instagramie, wiedzą). Recenzja na KWC już się pojawiła, pora na podsumowanie na moim blogu. Zapraszam :)


Szampon regenerujący

Szampon znajduje się w butelce zamykanej na "klik". Opakowanie jest miękkie, więc wylanie szamponu nie sprawia problemu. Konsystencja - gęsta. Zapach przepiękny, słodki ale nie mdły. Na włosach utrzymuje się tak do 2 godzin. Szkoda, że nie dłużej :( bo bardzo mi się podoba. Produkt dobrze myje włosy ale uwaga: z olejami może sobie nie poradzić, nie czuć takiego porządnego oczyszczenia. Zauważyłam też odbicie u nasady oraz wygładzenie. 


Odżywka do włosów

Tak, jak w przypadku szamponu, odżywka zamykana na "klik". Konsystencja jest bardzo gęsta ale dzięki temu, że butelka jest miękka, nawet dość sprawnie się ją wyciska. Zapach, taki sam jak w przypadku szamponu, cudowny :) Odżywka ułatwia rozczesywanie, odżywia, wygładza. Nadaje włosom lekkości, nie obciąża i nie przetłuszcza.


Maska do włosów

Maska znajduje się w poręcznym opakowaniu z odkręcanym wieczkiem. Jest gęsta i treściwa. Zapach taki sam jak w przypadku poprzedników. Produkt dobrze rozprowadza się na włosach. Na włosach trzymamy około 10 minut. Ja zazwyczaj trzymam dłużej (ok 30 minut). Maska zmiękcza czuprynę, wygładza, odżywia i regeneruje. Nie zauważyłam żeby obciążała włosy.


Serum do włosów

Serum... hm, jest to chyba pierwszy taki produkt, z którym mam styczność. Spodziewałam się niesamowitego efektu i chyba trochę się przeliczyłam. Serum nie jest złe, nałożone na mokre włosy ułatwia ich rozczesywanie, na suche wygładza ale nie ma tu nic więcej. Na pewno dociąża je, włosy się nie elektryzują i sa bardziej ujarzmione. Nie wpływa w żaden sposób na przetłuszczanie. Moim zdaniem: takie zwykłe serum, bez efektu "wow". 


Booster na końcówki

Wg mnie chyba najlepszy produkt z całej piątki. Ciekawe opakowanie z dyfuzorem. Produkt dobrze się wyciska i naprawdę potrzeba nie wielkiej ilości, by w pełni "zadowolić" końcówki :) Silikonowa konsystencja odżywia końcówki, nie skleja ich i nie dociąża. Wyglądają na zdrowe i zadbane. Serum sprawdza się na mokrych włosach, jak i na suchych. Jak dla mnie strzał w 10, jest to moje najlepsze serum na końcówki jakie miałam :)


Podsumowanie

Podsumowując całą piątkę to można powiedzieć, że jestem zadowolona chociaż za taką ceną spodziewałam się czegoś lepszego. Każdy z tych produktów kosztuje około 40 zł. Dość sporo... więc warto czekać na promocję. Produkty Schwarzkopf Beology dostępne są w Rossmanie. Zdecydowanie polecam serum. Warte swojej ceny :)

Serum z witaminą C

Serum z witaminą C


Większość z nas wie jak cenna jest dla naszego zdrowia witamina C. Ostatnio pisałam o suplementacji owym składnikiem. Teraz pora na regeneracje naszej skóry na buzi. W tym przypadku witaminka też działa cuda ;) Zapraszam na recenzję :)


Produkty ze sklepu e-naturalne towarzyszą mi od dłuższego czasu. Bardzo się z nimi polubiłam i fakt przygotowania serum, kremu, samej nie sprawia mi problemu a wręcz przeciwnie daje ogromną satysfakcję i nawet trochę zabawy. Mój zapas serum się skończył więc postanowiłam przygotować sobie coś samemu. 

Skład zestawu odpowiedni do przygotowania 10 g serum:
  • Witamina C – 1,5 g
  • Hydromanil – 0,4 g
  • Kwas hialuronowy 1% – 0,5 g
  • Polysorbate 20 – 1 g
  • Azeloglicyna – 0,3 g
  • Witamina E – 0,1 g
  • Naklejka
  • Pipeta
  • Szpatułka do mieszania
  • Buteleczka na serum z kroplomierzem (zawiera witaminę E 0,1g)

Dodatkowo potrzebujemy wody lub hydrolatu. Ja osobiście polecam to drugie ;)



Samo przygotowanie jest banalnie proste. Do zlewki wlewamy hydrolat(lub wodę) i wsypujemy wit. C. Mieszamy do jej rozpuszczenia. Następnie dodajemy pozostałe składniki. Gotowe. Przechowujemy w lodówce. 

Po miesiącu stosowania mogę stwierdzić że moja skóra jest gładsza, jędrniejsza i bardziej elastyczna. Wygląda na zdrową, przebarwienia rozjaśniły się. Serum dodało mojej buzi blasku i wiele osób zauważyło, że wyglądam promienniej i zdrowiej :) Kiedyś miałam skłonności do wyprysków, teraz ich nie ma. Po prostu się nie pojawiają. Nie wiem czy jest sprawka witaminki czy mojej natury. W każdym bądź razie jest to na plus ;) 10 g kosztuje ok 10 zł. Do kupienia online, link poniżej. Szczerze polecam to serum. Jest fantastyczne ;)



 
 
ZAPRASZAM DO POLUBIENIA MOICH STRON :)