Naturalny oliwkowy płyn micelarny





(wszystkie zdjęcia, które dodaję można powiększyć, klikając na nie)

NAZWA: Naturalny oliwkowy płyn micelarny

PRODUCENT: Ziaja

CENA: ok 7 zł

GDZIE KUPIŁAM: Rossman

POJEMNOŚĆ: 200 ml

INFORMACJA OD PRODUCENTA: Delikatny płyn micelarny przeznaczony do codziennego demakijażu i oczyszczania każdego rodzaju skóry.
Działanie
• zapewnia łagodny demakijaż
• skutecznie zapobiega wysuszaniu
• zmiękcza skórę oraz tonizuje naskórek
• wpływa kojąco na podrażnienia

SKŁAD: zdjęcie 3

MOJA OPINIA: Bardzo lubię produkty Ziaji, dlatego też skusiłam się na ten płyn. Efektu wow nie było, ale też mnie nie zawiódł. Bezzapachowy- tak mówi producent, ja jednak czułam JAKIŚ zapach, sama nie wiem do czego mogłabym go porównać. Dobrze radzi sobie ze zwykłym makijażem, z wodoodpornym jednak sobie nie poradził. Podczas demakijażu strasznie szczypie w oczy, za każdym razem muszę potem przemywać je wodą. Pozostawia tłusty film. Nie wysusza, nie podrażnia, nie uczula. Jest bardzo wydajny. Używam go dwóch miesięcy i mam jeszcze pół butelki. Produkt dostępny jest w każdej drogerii. Cena, wg mnie za wysoka, jak na taką jakość.

MOJA OCENA: 3/5

29 komentarzy:

  1. Miałam płyn do demakijażu od Ziaji i też byłam z niego niezadowolona. Najlepiej lubię krem z tej serii oliwkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jeju ja jestem w nim zakochana;) nic mi tak do gustu nie przypadło:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie spotkałam się z tym produktem ale po Twojej recenzji się nie skuszę. Zdecydowanie. Nienawidzę tłustego filmu na twarzy i gdy taki produkt szczypie w oczy. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, że szczypie w czy :<

    OdpowiedzUsuń
  5. Wdziałam to ostatnio w sklepie i mnie kusiło, żeby wziąć, ale koniec końców nie zabrałam. Teraz nie wiem czy żałować czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie żałuj, nie ma czego :P

      Usuń
  6. Mam, ale jeszcze leży w zapasach, ja dostałam w gratisie do szamponu (500 mL) i za zestaw zapłaciłam 7,99 :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam, ale jeżeli szczypie w oczy to jest on nie dla mnie.

    Kasieńka

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za produktami tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jeszcze nigdy nie trafiłam na produkt do demakijażu, który zadowoli moje oczy. Nie mam pojęcia czym miałabym je zmywać.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też bardzo lubię produkty z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czasem zastanawiam się czy to szczypanie oczu przy micelach, to nie jest wina tuszu do rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie na pewno nie, używam tego samego tuszu non stop (zdarzają się wyjątki czyt. testy). Niestety w tym przypadku, niezależnie od tuszu, płyn szczypał tak samo :(

      Usuń
  12. Średnio lubię ich kosmetyki ale płyn nie powinien szczypać w oczy .

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo lubię Ziaję, ale jakoś nie kuszą mnie płyny micelarne i jak widać prawidłowo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam go i cieszę się że sięga już u mnie dna ;) Średniak mocny z niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam Biedronkowego, może kiedyś wypróbuję ten:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja go jeszcze nie używałam i jakoś mnie nie przekonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. jakos nazwa "oliwkowy" mnie nie przekonuje :P

    OdpowiedzUsuń
  18. ja mam swój micel z Biedronki więc jak na razie nie mam zamiaru go zmieniać :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam ten płyn micelarny i przypadł mi do gustu :) Tak jak mówisz, szału nie robi, ale zły nie jest. Dla mojego codziennego delikatnego makijażu jak najbardziej wystarcza :) Bardzo dziękuję za odwiedziny na blogu :) Również obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja miceli używam właśnie do demakijażu oczu, więc tłusty film i szczypanie w oczy są u mnie niedopuszczalne!:<

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdzieś go już widziałam, ale nie pamiętam gdzie.. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja mam biedronkowy BeBeauty i żadna Ziaja mi nie straszna :)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie miałam go nigdy, ale mam ochotę spróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie używałam ale Ziaji troszkę się boję..

    OdpowiedzUsuń
  25. Skoro szczypie w oczy to już wiem, że nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2014 The trunk of variety , Blogger