Get Slim DayTime w moich łapkach :)

Pamiętacie jak jakiś czas temu informowałam Was o możliwości testowania produktu wspomagającego odchudzanie? Jeśli nie zajrzyjcie tutaj. Producent odpisuje w ten sam dzień. Wczoraj dotarła do mnie  moja paczuszka. 


Pudełeczko zawiera 30 saszetek, rozpuszczalnych w wodzie. Jestem już po pierwszej saszetce i... Recenzja pojawi się za 15 dni więc trochę cierpliwości :)




Dziękuje firmie Noble Health za zaufanie :)


25 komentarzy:

  1. ja się nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa jestem jak efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj jestem strasznie ciekawa efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również czekam na recenzję :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Poczytałam trochę o tym specyfiku i niestety nie jest dla mnie odpowiedni :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale na wszelki wypadek poradzę się jeszcze producenta bo chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj bardzo czekam na recenzję i efekty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czekam zatem na relacje :) choć w takie cuda nie wierzę :P

    OdpowiedzUsuń
  10. oo, coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgłoś się, może zostały jeszcze testery :)

      Usuń
  11. Gratuluję i ciekawe jakie będą efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja się jeszcze zastanawiam nad podjęciem wspólpracy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty chudzielcu sobie odpuść :P

      Usuń
  13. Oczekuje na recenzje ;)
    Obserwujemy? Odp u mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  14. no no ;) jakby się sprawdzilo to bym mamie podrzucila bo biedna ciagle szuka czegos fajnego i skutcznego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Staram sie pozostac cierpliwa ;) Udanych testow Kochana :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziękuję, żeby nie zapeszyć :P

      Usuń
  16. Czekam na efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zobaczymy jakie będą efekty, też już testuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja również wysłałam zgłoszenie. Firma bardzo szybko odpowiedziała, jednak zastrzegła sobie, że przed opublikowaniem recenzji należy ją wysłać do nich... na akceptację. Innymi słowy, cenzura! Myszy się oburzyły i podziękowały za współpracę, ponieważ cenimy sobie swobodę i obiektywizm.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2014 The trunk of variety , Blogger