6/21/2014

Gdyby kózka nie skakała :D

Dzisiejszy post będzie o mnie ..i o tym jak staropolskie przysłowie sprawdziłam na własnej osobie :D

W środę pomagałam mojej bratowej w przeprowadzce ze stancji do domu. Pech chciał, że przez nie uwagę, krzywo stanęłam i... trach! Złamałam 5 kość śródstopia! ;( 

Nie przeżywałabym tak tego gdyby nie fakty, że:
  • mam 2 letniego, bardzo ruchliwego syna, a wiadomo na kulach za nim nie pobiegnę :/
  • 30 czerwca mam obronę, ehh... kupiłam sukienkę, szpileczki...miałam JAKOŚ wyglądać, a teraz co pójdę w sukience i w skarpecie buuu! :( szczęście w nieszczęściu jest takie, że będę mogła siedzieć podczas prezentacji i nie będzie widać trzęsących się nóg :D Prośba: TRZYMAJCIE KCIUKI tego dnia! :)
  • 5 lipca mam wesele, potańczy raczej nie potańczę, modlę się jedynie o ściągnięcie gipsu, żeby nie iść o kulach: 4 mam kontrolę, więc wszystko na ostatnią chwilę. Wiadomo, nie ściągną gipsu, nie idę na wesele :(
  • 12 lipca mam kolejne wesele, doktor obiecał mi ściągnąć gips do tego czasu, na 100% ale nie ma co się cieszyć, różnie to bywa...
  • i ostatni fakt, mam przygotowane 1-2 recenzje, dla pozostałych produktów nie mam zrobionych zdjęć, ciężko też będzie mi je zrobić :( dlatego jak na razie będą pojawiać się tylko posty z konkursami.

P.S. staram się nadrabiać zaległości na Waszych blogach, publikowanie Waszych komentarzy też idzie mi w powolnym tempie za co Was bardzo przepraszam ale chce je przeczytać a 200 komentarzy to nie jest mała liczba :P

Mam nadzieję, że wybaczycie... Po obronie będę miała trochę więcej czasu więc postaram się jak najszybciej nadrobić zaległości i być z Wami na bieżąco :)

Na koniec zdjęcie mojej stópki :D

40 komentarzy:

  1. Czyli czeka Cię intensywny okres, wracaj szybko do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najgorszy okres już za mną, większość czynności opanowana :D

      Usuń
  2. O ja dziękuję. No cóż, szybkiego powrotu do zdrowia i obyś wyrobiła się na te dwa wesela. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest już pewne, że na 1 nie pójdę :(

      Usuń
  3. Ała! No będę trzymać kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj żałuję Cię bardzo żeby zagoiło się prawidłowo.Miłego weekendu:)) Pozdrawiam.Buziaki i ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrówka i powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedna :(. Wracaj szybko do zdrowia! Idź w gipsie na ślub. Wygląd wyglądem ale chociaż zabawa na siedząco :).
    Będę trzymać kciuki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za bardzo żal mi będzie tyłek ściska, więc odpuszczam i nie idę :(

      Usuń
  7. faktycznie jak pech, to pech..., ale nic się nie przejmuj to złamanie to zapewne tak na szczęście przed obroną więc na pewno wszystko będzie dobrze ;-)(trzymam kciuki) :-) a tak na poprawę nastroju napiszę Ci, że ja dosłownie minutę przed wejściem na obronę podarłam bluzkę, którą miałam na sobie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ooo jaaa:( współczuję.
    Mam nadzieję, że zdejmą gips do wesel a na obronie dobrze Ci pójdzie.
    trzymam kciuki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zdejmą niestety :(

      dzięki :)

      Usuń
  9. Oj biedna, współczuję... ja odpukać, nigdy nie miałam nic złamane :P

    OdpowiedzUsuń
  10. To tak jak ja miałam jakieś 2,5 miecha temu z ręką gdybym się nie wywróciła z roweru też bym nie złamała. Ale widzę ze chyba na szynie masz bo wszystko obleczone bandażem - oby tylko upałów nie było. a tak szczerze to współczuje - wiele razy byłam w gipsie nie zawsze przyczyną były urazy ale cóż niewygodne to a jak Cię uziemią że nie masz praktycznie możliwości usiąść czyli od pasa do kostek - toż to dopiero jest katorga :) Ale trzymam kciuki żeby wszystko szybko się zrosło i żebyś jak najszybciej do zdrowia powróciła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, szyna, ale moim zdaniem to i tak bez różnicy, czy szyna czy gips i tak się trzeba męczyć ;/

      Usuń
  11. Szybkiego powrotu do zdrowia!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Duuuuuuużo zdrowia, niech się szybko kość zrasta.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej to pech na całej linii !!
    Mam nadzieję ze zdejmą gips do pierwszego wesela a 30 kciuki trzymać będę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. współczuję całej tej sytuacji...życzymy z rodzinką szybkiego powrotu do zdrowia, abyś się na tych weseliskach mogła wyszaleć :) pozdrawiamy wszyscy

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana, jaki pech, szczerze wspolczuje :(! Mam nadzieje, ze wszystko ladnie i szybko wroci do stanu uzywalnosci i jeszcze potanczysz na tych weselach ;) Obrona sie nie martw, to znak, ze bedzie dobrze ;D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa, stopka owinieta az do kolan, ale lakier na paznokciach jest :)! Tak trzymaj ;) :*

      Usuń
    2. ha :D lakier musi być :P

      Usuń
  16. no ładnie się załatwiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  17. Współczuję, wracaj szybko do formy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Współczuję, wracaj szybko do formy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Biedactwo, życzymy Ci dużo zdrówka! Wracaj szybciutko do formy! :*

    OdpowiedzUsuń
  20. współczuje całkowicie, ale kochana trzymam kciuki, żebyś szybko wróciła do zdrowia :) Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj nie dobrze :( życzę szybkiego powrotu do sprawności :)

    OdpowiedzUsuń
  22. uuu biedna :( aż mnie boli jak patrzę na to zdjęcie :((

    OdpowiedzUsuń
  23. ojj.. :( szybkiego powrotu do zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  24. OOOO mój BOŻE! Biedaczku :* Wracaj do zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ulala... Nie miałem złamań i nie znam tego bólu, ale w gipsie miałem nogę kilka razy. Zawsze takie wypadki zdarzają się gdy mamy już ustawione jakieś plany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak właśnie.. :( miałam wszystko pięknie zaplanowane ;/

      Usuń
  26. No nieźle się urządziłaś :/ wiem przez co przechodzisz! Oby wszystko szybko się zagoiło. Powodzenia na obronie!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Biedactwo...współczuje Ci kochana... :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Ojj współczuję :( Ale do tego pierwszego wesela się zagoi (chociaż trochę) i będziesz hasać :D

    OdpowiedzUsuń
  29. DZIĘKI DZIEWCZYNY! :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2016 The trunk of variety , Blogger