Emulsja do higieny intymnej Lactacyd Femina

Po ostatniej nie udanej recenzji tego produktu, przychodzą kolejny raz by podzielić się z Wami opinią. Mam nadzieję, że moje słowa teraz nie znikną i recenzja pojawi się w całości. Od dawien dawna byłam wierna Sorayi, pewnego dnia pękła we mnie bańka i postanowiłam kupić coś co pomoże mi w infekcji. Poczytałam na Waszych blogach i zdecydowałam się na Lactacyd Femina. Produkt kupiłam w Carrefourze za ok 12 zł, droższej, bo z pompką. Tak, tak każdy z nas wie, ze pompka ułatwia wydobycie produktu i czasami jest dużym ułatwieniem. Konsystencja rzadka, kolor perłowy. Lekki, bardzo delikatny zapach.



200 ml produktu wystarczyło mi na miesiąc przy codziennym myciu. Wydajność średnia ale nie ma co się dziwić, produktu też jest nie wiele. Nie podrażnia, nie uczula, nie powoduje pieczenia czy swędzenia. Nie zauważyłam też, żeby pomagał w zwalczaniu infekcji. Zwykły płyn. Nie zauważyłam odświeżenia i nie czułam się świeżo po jego użyciu. Nie zachwycił mnie. Liczyłam na coś więcej. Do standardowej wersji raczej nie wrócę. Zrobiłam większe zapasy i kupiłam Lactacyd Femina z proteinami ryżu i arniką. W tym przypadku jest troszkę lepiej, czuję lekkie odświeżenia. Produkt jest dostępny w każdym sklepie, drogerii czy sieci. 

25 komentarzy:

  1. Klasyka ;) Ale ja nie widzę większej różnicy między nim a tańszymi, drogeryjnymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie próbowałam go jeszcze, ale zbiera bardzo dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam, jest świetny. I tak jak piszesz pompka dużo ułatwia, właśnie się przekonałam - kupiłam pierwszy raz żel do hig.intymnej z Ziaji bez pompki i już mnie to wkurza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie jest spoko;) tyle, ze ja infekcji nie mam

    OdpowiedzUsuń
  5. na każdego kosmetyki działają inaczej, Ty nie zauważyłaś pomocy w zwalczaniu infekcji, a inni się tym właśnie zachwycają

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś miałam, fajna jest

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używam tego i wyłącznie tego płynu i jestem zadowolona z niego w stu procentach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie miałam żadnego ich produktu, kojarzę tylko z reklam:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że nie spisał się zbyt dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest mój nr 1 ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. zastanawiam sie miedzy ta emulsja wlasnie a zelem z Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam go i mi pomógł kiedyś w pokonaniu infekcji:)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja go nawet lubię, choć ostatnio odkryłam lepsze i bardziej odświeżające płyny

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, ze jednak nie pomogl w zwalczeniu infekcji. Nie mialam nigdy tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wysoką ocenę mu dałaś, jak na taki opis. Mam Lactacyd Femina Plus i wg mnie jest do bani. ;) Ale wiadomo, że różnym osobom może różnie służyć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lactacyd jest chyba najbardziej popularnym i chwalonym płynem do higieny intymnej. Sama miałam go kilka razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. słyszałam o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam go ale mnie nie zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
  19. dla mnie jest najlepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. mam w planach go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja póki co, mam zapas 5 płynów do higieny hahaha :P

    OdpowiedzUsuń
  22. moja córka dostała próbkę ,musimy przetestować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie :) jeśli posiadasz bloga podaj namiary :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2014 The trunk of variety , Blogger