Ziołowa pasta do zębów z miodlą INDYJSKĄ | Yasmeen

Hej,

mamy weekend pełny upałów, jak ja lubię takie dni :) W planach mam opalanie ale co z tego będzie to się jeszcze okaże. Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję Ziołowej pasty do zębów z miodlą INDYJSKĄ Dabur Herbal, którą otrzymałam w ramach współpracy z Perfumerią Orientalną Yasmeen.




Opakowanie standardowe, jak każdej innej pasty. Grafika nawiązuje do ziół. Na opakowaniu widnieje skład oraz obietnice producenta. Produkt pochodzi z Indii. Pojemność: 100 ml.



SKŁAD: CALCIUM CARBONATE, AQUA, GLYCERIN, SODIUM LAURYL SULFATE,AROMA (FLAVOUR), CARRAGEENAN, HERBAL EXTRACT: ANACYCLUS PYRETHRUM ROOT EXTRACT, ACACIA ARABICA (STEM BARK) EXTRACT, MIMUSOPS ELENGI (FLOWER) EXTRACT, SYMPLOCOS RECEMOSA (BARK) EXTRACT, EUGENIA CUMINI (FRUIT) EXTRACT, AZADIRACHTA INDICA (NEEM) LEAF EXTRACT, SODIUM SILICATE, SODIUM SACCHARIN, CINNAMAL, EUGENOL, CITRONELLOL, LIMONENE, CI 75810



Konsystencja gęsta, kolor glinkowy, ciemno oliwkowy, bez zapachu. Ciężko przestawić się na pasty, które są bezsmakowe. Jednak po kilku użycia przyzwyczaiłam się i pasta bardzo przypadła mi do gustu. Nie pieni się, nie czuć świeżości ale produkt bardzo dobrze myje zęby, oczyszcza je i czuć różnicę pomiędzy myciem tą pastą a zwykłą pastą z drogerii. 


Pasta zapewnia świeży oddech, w znacznym stopniu zmniejszyła krwawienie z dziąseł, które towarzyszy mi od pewnego czasu. Ma dobre właściwości lecznicze. Cena pasty to 15 zł. Wydajność dość duża. Używałam jej 2-3 razy dziennie przez miesiąc i mam jeszcze niecałe pół tubki.  Do nabycia w sklepie Yasmeen. Link poniżej. Zapraszam ;)




Miłego weekendu ;)


29 komentarzy:

  1. Fajnie, że jest taka wydajna :) Dobrze, że spełnia swoje obietnice :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię ziołowych past :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiła mnie ta pasta, chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam wodę różaną z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak wypadła?

      Usuń
    2. w sumie ok, ale opakowanie mnie wkurzyło... sprzedawca ostrzegał by mi sie nie wylała..... doooobrze mi ją zabezpieczył... chyba we dwie siatki... na szczęście nic sie nie wylało.... mimo to miałam problem z otwarciem to jest odkręceniem....

      Usuń
  5. Lubię ziołowe pasty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię ziołowe pasty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie, że przypadła Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. noonono ciekawa ciekawa :) a jak wpływa na kolor zębów ?

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię posmak ziołowy, choć wolę słodką miętę :) nigdy nie miałam tej pasty.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię pasty ziołowe, ale takiej z miodla indyjska jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bezzapachowa pasta, to naprawdę musi być dziwne doświadczenie.

    OdpowiedzUsuń
  12. jakiś ciekawy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inny niż te które znajdziemy w drogerii.

      Usuń
  13. ciekawa ;) ale nie sprawdziłaby się u mnie, bo mój tato nie przepada za ziołowymi pastami ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest tak, że każdy ma swoją pastę :D

      Usuń
  14. Ten kolor mnie jakoś zniechęca ale może to tylko wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można się przyzwyczaić ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2014 The trunk of variety , Blogger