19 lutego 2016

Glinka zielona do cery tłustej, trądzikowej - Manufaktura Kosmetyczna

Hej,

ostatnio cierpię na braku czasu. Na antenę powolutku wchodzą nowe programy więc komputer idzie w odstawkę a przecież nie oto chodzi... Postanowienie na marzec - mniej SNU :) 
Jakiś czas temu recenzowałam zieloną glinkę, w związku z tym, że otrzymałam od Manufaktury Kosmetycznej, próbkę ich zielonej glinki, postanowiłam do niej powrócić.


Myślałam, że wszystkie zielone glinki są takie same, mają taki sam kolor, zapach o działaniu nie wspomnę ale jednak nie :) Do tej pory stosowałam tylko zielone, więc większego porównania nie mam. Z tego co wyczytałam w sieci, podobno zielona glinka jest NAJ ale jak wiadomo, każdy ma inne oczekiwania.


Produkt, o którym dzisiaj mowa, stosuję od dawien dawna, raz - dwa razy w tygodniu. W zależności od czasu. Mam cerę mieszaną, często świecę się w strefie T. Glinka pozwala mi dogłębnie oczyścić twarz oraz ogólnie poprawić jej stan.


Co mogę powiedzieć o tej glince. Jest jaśniejsze niż te, które miałam do tej pory i pachnie jak glinka. Co zauważyłam po przetestowania? Twarz oczyszczona na maksa w takim, że większość zaskórników i grubszych krostek wyszła na zewnątrz. Zaczerwienienia widoczne na zdjęciu po, to krostki, które pchają się do wyjścia. Oznaczać to może jedno, glinka bardzo głęboko oczyszcza skórę twarzy a przy reguralnym stosowaniu, w widoczny sposób poprawi jej stan. Uelastycznia, wygładza.


Trzeba jednak pamiętać o tym, że glinka na twarzy musi być MOKRA, czyli nie dopuszczajmy do tego, żeby wyschła. Nakładamy grubą warstwę a jeśli to nie pomaga, możemy nawilżać hydrolatem. Oczywiście po 15-20 minutach zmywamy.


Produkt polecam każdemu. Z pewnością nie będziecie żałowali. Cena zielonej glinki w Manufakturze Kosmetycznej zależy od gramatury. Za 200 g zapłacimy 16 zł a za 900g - 48 zł.


34 komentarze:

  1. najlepsza z wszystkich glinek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam i bardzo często robię! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja ulubiona glinka choć chyba nigdy nie kupowałam takiej w proszku, tylko gotowe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj w proszku, jest lepsza :)

      Usuń
  4. Zielone glinki uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam glinki :) ja spryskuję twarz wodą przegotowaną jak glinka przysycha :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam glinki :) działają rewelacyjnie :) zawsze dodatkowo spryskuję twarz wodą termalną, a do maseczki dodaję kilka kropli olejku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry pomysł z olejkiem, chętnie wypróbuję :)

      Usuń
  7. Mam i uwielbiam ! Super działa ;) ja mieszma ją z olejem konopnym, nie wysusza wtedy zbyt mocno twarzy ;)

    ps. Mogę prosić o kliknięcie chociaż jeden link, bardzo mi to pomoże ;)
    http://zlota-orchidea.blogspot.com/2016/02/zamowienie-z-dresslink.html
    z góry dziękuję i pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię glinki, ale nie cierpię ich rozrabiać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja lubię rozrabiać, nie lubię zmywać :P

      Usuń
  9. mimo wsyztsko nie lubie bawić się w glinki ;<

    OdpowiedzUsuń
  10. No proszę. Fajnie, że tak się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie bardzo się glinki sprawdzają. Zmywanie jednak sprawia mi tyle kłopotu, że rzadko po nie sięgam (z lenistwa).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak u większości :) Też tego nie lubię :P

      Usuń
  12. uwielbiam glinki ;) piękny uśmiech :)
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam wszelkie glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię i z chęcią używam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...