3/03/2016

Carmex

Hej,

popękane i brzydki, takie zazwyczaj mamy usta zimą. Niestety, zimne powietrze niekorzystnie wpływa na nasze wargi. Z pomocą przychodzi nam wiele firm. Dzisiaj pod lupę postanowiłam wziąć Carmex.


Swojego czasu Carmex był top produktem na wielu kosmetycznych blogach. Dziewczyny się nim zachwycały. Ja jednak jestem troszkę "opóźniona" i wszystkie wspaniale nowinki testuję po tym jak wielki szał minie.


Lubię pomadki ochronne w sztyfcie. Wyciskane, w tym przypadku średnio przypadają mi do gustu. Wyciskanie jest kłopotliwe i ciężko dojść do perfekcji odpowiedniego wyciśnięcia pożądanej ilości.


Miętowy balsam daje uczucie chłodu i świeżości. Nie każdy lubi mrowienie na ustach, mi osobiście to nie przeszkadza. Smak, mam jeszcze wersję wiśniową, której nie próbowałam. Miętowa mi nie smakuje ale to może dlatego, że nie lubię cukierków, landrynek itp rzeczy o tym smaku. Co do samego działania. Produkt dobrze się spisuje. W trybie natychmiastowym regeneruje spierzchnięte usta, nawilża je, odżywia i doprowadza do stanu normalności. Jednak musimy pamiętać o systematycznym użytkowaniu, gdyż usta lubią być kapryśne. Balsam Carmex kupić możemy m.in. w  Rossmanie, Naturze, Hebe w cenie ok 7 zł.





53 komentarze:

  1. Czytałam wiele pozytywnych opinii o produktach tej marki, muszę wypróbować bo niestety ostatnio mam problem z suchymi ustami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czytałam wiele pozytywnych lecz efektu "wow" u mnie nie ma :/

      Usuń
  2. Nie lubię carmexa w tej formie, za to w sztyfcie i słoiczku uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię pomadki tylko w sztyfcie :)

      Usuń
  3. Uwielbiam wszystkie produkty carmex, nie ma nic lepszego dla moich ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś nie zachwyciły :/

      Usuń
  4. Mam carmex w słoiczku, nie miałam jeszcze tego produktu w tubce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy jest jakaś różnica ;)

      Usuń
  5. Przekonałam się do niego i używam go często :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś tą pomadkę i mi nie pasowała, właśnie to mrowienie mi strasznie przeszkadzało ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być uciążliwe i nie zalecane na chłodne dni :/

      Usuń
  7. Mam i bardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mam Carmexa w wersji wysuwanej i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem tej wersji :)

      Usuń
  9. Też jestem mocno opóźniona bo jeszcze nie wypróbowałam tej pomadki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej nie jestem sama :D

      Usuń
    2. Przynajmniej nie jestem sama :D

      Usuń
  10. Mam carmex tylko w wersji truskawkowej i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę spróbować :)

      Usuń
  12. miałam kiedyś tylko jakąś inną wersję i jest genialny! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie wracam do Carmexu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej nie wrócę, chociaż mam jeszcze wersję wiśniową :)

      Usuń
  14. Nie miałam go nigdy. Mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam tego produktu i jakoś pomimo wielu pozytywnych opinii mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam go ale jakoś teraz o nim zapomniałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo lubię ten carmex :) obecnie go używam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja średnio za Carmexem przepadam jakoś u mnie nie robi szału. Może dlatego, że nie mam dużego problemu z ustami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy jakoś mnie nie kusiło, aby przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. carmex mnie jakoś mimo wszystko nie jara :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś miałam próbkę i jakoś średnio to dobrze wspominam :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Też mam często problem z ustami zimą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to problem nieustający :)

      Usuń
  23. Ja też nie używałam jeszcze tego balsamu, więc jestem jeszcze bardziej opóźniona. Miętowy zapach czy smak bardzo lubię, więc muszę w końcu wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem sama w tyle :P

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2016 The trunk of variety , Blogger