PŁYN MICELARNY REFRESH_KOLASTYNA

Hej,

jak ja uwielbiam ten najpiękniejszy dzień w tygodniu jakim jest piątek. Gdy budzę się z myślą, że jeszcze tylko 8 godzin i weekend :) a ten weekend będzie jednym z lepszych...dlaczego? O tym po niedzieli :) Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję płynu micelarnego do demakijażu twarzy, oczu i ust od Kolastyny.


                                                             chyba coś za szybko się kończyło...
Swojego ulubieńca już mam, jednak skończył mi się szybciej nie przewidywałam i zmuszona byłam kupić coś na szybko. Niestety ale w moim małym miasteczku nie ma  tego płynu i kupuję go drogerii internetowej. Kolastynę kupiłam w Rossmanie za ok 11 zł.


to nie był dobry wybór
dlaczego? Przyczyn jest wiele. Potrzebowała trochę więcej czasu na zmywanie makijażu. Musiałam mocniej dociskać wacik a czasami trzeć, żeby zmyć cały tusz a i tak prawie zawsze coś zostało. Z pudrem jakoś sobie radził. Szczypie w oczy i je podrażnia a do wrażliwców nie należę. Oczy po jego stosowaniu był zaczerwienione więc z pewnością nie nadaje się do tej części ciała. Do plusów zaliczyć mogę ładny zapach i fakt, że dość przyjemnie odświeżał cerę. Nie polecam.


8 komentarzy:

  1. Ojojoj, lepiej go unikać. Ostatnio też każdy micel robi mi kuku :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę wiedziała, co omijac szerokim łukiem..

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie używałam jeszcze kosmetyków kolastyny ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jak tak czasami trę to aż rzęsy lecą, więc od razu odstawiam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam nigdy nic tej marki

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam o nim pozytywne recenzję ;-) widać u Cb się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze takiego nie miałam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)