Selfie Project_Bibułki matujące


Piękna, nieskazitelna, miękka jak jedwab, gładka, opalona i matowa - to cechy cery jaką każda z nas chciałaby mieć. Niestety w życiu nie ma lekko a natura ciągle płata nam figle. Czy istnieją kobiety z cera idealną? Myślę, że tak, cholernie im zazdroszczę. Ja nie mam lekko. Latem moja skóra jest sucha ale też się błyszczy, wtedy z pomocą przychodzą mi bibułki matujące. Tym razem pod lupę biorę Bibułki matujące od Selfie Project.


Bibułki znajdują się w typowym dla takich produktów kartonowym opakowaniu. W środku znajdziemy 100 szt. białych, niewielkich papierków. Jak sam producent wskazuje Selfie Project tworzy kosmetyki dla cery młodej, moja do takowych nie należy ale myślę, że bibułki sprawdzają się w każdym wieku. Latem mam je non stop przy sobie, wchłaniają sebum bez naruszania makijażu. Oczywiście pod jednym warunkiem, przykładamy papierek do buzi i dociskamy. Nie wycieramy się nim tak jak np. ręcznikiem. To co pisze może wydawać się śmieszne ale sama na własne oczy widziałam jak dziewczyna wycierała się bibułką. Co mogę powiedzieć od bibułkach Selfie Project? Jak widać na zdjęciach załączonych poniżej, wchłaniają sebum, pozostawiają twarz zmatowioną ale nie na długo. Nie naruszają makijażu. Bibułki są śliskie więc jednorazowo zużywam ok 4 szt. Cena: 11,99 zł. Jak dla mnie trochę za wysoka w porównaniu do jakości. Dostępne w Rossmanie.





Co myślicie o takich bibułkach?
 Używacie takiego produktu?
 Lubicie firmę Selfie Project?

72 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. I to bardzo dobrze dają radę. Efekt jest rewelacyjny.

      Usuń
  2. podoba mi się jak matują skórę, przydałyby mi się takie bibułki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, w mojej torebce latem to obowiązkowy gadżet ;)

      Usuń
  3. Nie słyszałam o tym produkcie. Fajna sprawa. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bibułki latem są ogólnie przydatna rzeczą ;)

      Usuń
  4. Nigdy żadnych bibułek nie używałam, ale chętnie sprawdzę. Na dłuższą metę jednak poszukałabym czegoś tańszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwiła mnie ta wysoka cena :)

      Usuń
  5. Nigdy nie używałam bibułek, uważam je za zbędny gadżet. A marka ... do mojej skóry się nie nadaje. Może skóra niewymagająca, młoda będzie zadowolona. Dla mojej się nie nadaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też marka słabo się spisała ale bibułki są ok :)

      Usuń
  6. Mam w zapasach jedne takie bibułki, ale jakoś ich nie używam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podczas upałów używam ich aż za dużo :P

      Usuń
  7. Nie używam bibułek, ponieważ mam suchą skórę :)
    Zapraszam na nowy post ;)
    http://www.stylishmegg.pl/2017/07/biaa-stylizacja-i-kolorowe-espadryle.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  8. jakos zawsze o nich zapominam i nie uzywam :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzuć do torebki, zawsze będziesz pamiętała :)

      Usuń
  9. Tych bibułek nie znam, ale to przydatny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie też cena jest troszkę za wysoka ale nie wiem gdzie można kupić bibułki innej firmy ?:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marion widziałam chyba w Hebe :)

      Usuń
  11. Fajnie działają rzeczywiście wchłaniają sebum ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Chusteczka zmywa makijaż a bibułki nie :P

      Usuń
  13. Miałam i lubiłam je :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ogólnie nie przepadam za bibułkami, nie chce mi się z nimi bawić. Do zmatowienia zazwyczaj służą mi zwykłe chusteczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłe chusteczki mogą naruszyć makijaż ;)

      Usuń
  15. Miałam bibułki chyba z Marion i średnio się sprawdzały. Tych nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bibułki marion z pudrem i są świetne ;)

      Usuń
  16. Fajne te bibułki :]
    Kochana mogę prosić abyś poklikała Tutaj

    OdpowiedzUsuń
  17. mam je i całkiem fajnie się u mnie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam spore problemy z błyszczeniem się, a nigdy nie używałam bibułek matujących :O Muszę to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Akurat mam cerę suchą, więc ten problem mnie nie dotyczy. Efekt jest fajny, ale szkoda, że tak jak piszesz - krótkotrwały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest gorąco więc cera szybciej się przetłuszcza :/

      Usuń
  20. Cisną świecenie :) Jutro mam kupić jakieś bibułki, prawdopodobnie na te się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bibułki zawsze muszę mieć przy sobie, z tej firmy jeszcze nie miałam. Lubię z Wibo, ale tych może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam te bibułki. Warto mieć je pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Znam i lubię bo dobrze się spisują.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie stosowałam takich bibułek, choć myślę, że byłyby pomocne przy mojej mieszanej cerze;) może dam im szansę.

    OdpowiedzUsuń
  25. ja na szczęście nie potrzebuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Na zdjęciu widać świetny efekt. Jakoś do tej pory nie pomyślałam, żeby sobie takie cudo kupić i mnie zainspirowałaś :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Efekt świetny :) Koniecznie muszę wybrać się po nie do Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Torebkowy niezbędnik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby pusto w torebce nie było ;P

      Usuń
  29. Miałam, ale z innej firmy. Fajna rzecz :)
    http://allicestyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam je :D Przydatna rzecz :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Moja piękna ;* Lubie je i to baRDZO ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja używałam z vibo do tej pory. Kiedyś świecenie się skóry bardzo mi przeszkadzało, tymbardziej, że używam kremu nawilżającego i z filtrem. Teraz przeszkadza mi to mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czasem człowiek się przyzwyczaja ;)

      Usuń
  33. Słyszałam o tych bibułkach, ale nigdy ich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Takich jeszcze nie miałam. Ja miałam bibułki z Inglota, trochę kosztują ale są świetne i bardzo wydajne ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2014 The trunk of variety , Blogger