Maska błotna do twarzy z zieloną glinką_BingoSpa


Maska błotna do twarzy to kolejny produkt, który otrzymałam do przetestowania od BingoSpa. Wybrałam ją dlatego, że zielona glinka działa świetnie na moją buzię, łagodzi stany zapalne i wysusza niedoskonałości. Błoto nie brzmiało ciekawie ale nigdy nie miałam takiej maski więc byłam jej bardzo ciekawa. 

Należy zacząć od opakowania, które nie przypomina zwykłego słoiczka z takim produktem. Tym razem jest to plastikowa buteleczka z pompką. Na początku myślałam, że jest to nie trafiony pomysł.  Z reguły maski są gęste i jakim cudem miałby przejść przez niewielki otwór. Myliłam się. Maseczka wychodziła cienkim strumieniem, dzięki czemu mogłam kontrolować jej ilość w 100%.  Zapach mało przyjemny, błotny. Konsystencja typowa dla maski. Kolor jasnobrązowy, szary.


SKŁAD:
(od lewej)
woda, wyciąg z osadów morskich, wyciąg z mułu morskiego, emolient, emulgator, emolient, glinka zielona, kwas cytrynowy, chemiczny składnik konserwujący, 3 ostatnie to konserwanty.

Dwa słowa podsumowania. Nie zawsze jest tak, że jak im krótszy spis składników kosmetyków, tym lepszy.



Przetestowała i stwierdzam, że maskę bardzo dobrze rozprowadza się na skórze, czasami czułam lekkie pieczenie ale sprawka zawartego alkoholu, które z czasem ustępowało. Po umyciu buzi, moja twarz była zmatowiona, miękka i gładka i elastyczna. Wszelkie większe krostki przygasły a mniejsze zostały wysuszone. Co do zaskórników to nie zauważyłam większej zmiany. Nie uczuliła, nie podrażniła. Brak skutków ubocznych. 





34 komentarze:

  1. Dość przyjemna maseczka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pieczenie zawsze mnie martwi ale dobrze, że się sprawdziła. już dawno nie miałam kosmetyków z Bingo Spa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ale tu jest dosłownie chwilowe ;)

      Usuń
  3. nie znam jej :( ale błotko u mnie się sprawdza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też ;) Uwielbiam błoto :)

      Usuń
  4. NA ten moment nie dla mojej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  5. znam markę i testowałam ich produkty, ale tej maski nie miałam okazji.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  6. Z BingoSpa lubię sole do kąpieli. Kosmetyków mało próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę prysznic i nie używam soli :P

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ciężko znaleźć kosmetyki z idealnym składem :)

      Usuń
  8. Nigdy nie miałam nic z glinką, ale kusi mnie coraz bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować, glinki są świetne :)

      Usuń
  9. Wydaje się być poprawna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam jej, maseczki błotne zdecydowanie wolę te w proszku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam raz maskę z tej firmy, ale cynkową.

    OdpowiedzUsuń
  12. Błotka? A nie lepiej nałożyć błoto na twarz? XD Wiem, słaby żart.
    Jak nie dla zaskórników to odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle szukam czegoś dobrego na zaskórniki :)

      Usuń
  13. Chętnie bym wypróbowała. Opakowanie z pompką mi się podoba, bardzo wygodne. A zapachy takich błotnych specyfików bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzeczywiście również nie dla mojej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie miałam takiej maseczki. Może się kiedyś skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Copyright © 2014 The trunk of variety , Blogger