Denko 08/09/2017


Koniec miesiąca wiąże się u mnie z kosmetycznymi zużyciami. W związku z tym, że w sierpniu byłam na wakacjach taki post się nie pojawił. Dzisiaj nadrabiam zaległości z ostatni 60 dni. Ciekawi co zdenkowałam? Zapraszam na post.




H&S | Szampon do włosów - nie ważne jaki rodzaj czy do włosów "gęstych i mocnych" czy "skalp". Dla mnie każdy szampon tej marki jest taki sam. Lubię to w nim, że dobrze oczyszcza włosy z lakierów i innych specyfików. 

TAFT | Lakier do włosów - znajduje się w każdym denku, jest to zasługa mojej mamy, która "lakieruje się" codziennie. Może powinnam przestać go wkładać do mojego denka skoro używam lakieru raz na 2 tygodnie :)

PALETTE | Farba do włosów - moja ulubiona, kolor wychodzi taki jak na zdjęciu. Używam jej jedynie na odrosty i mam piękne, białe włosy przez cały czas. Nie spłukuje się. Jest jednak jedno ale... już za 2 tygodnie idę do fryzjera ściągać blond.  Mam dość malowania :) Ciekawa jestem jak długo wytrzymam w swoim naturalnym kolorze. Jeśli mi się uda, pokaże efekty. Ocenicie sami w jakim kolorze jest mi lepiej i kto wie, ,może ponownie wrócę do malowania ;) KLIKNIJ TUTAJ - RECENZJA FARBY PALETTE C9.


EQULIBRA | Maska arganowa - bardzo lubię zawartość arganu w kosmetykach. Twarz może zapychać ale na moich włosach spisuje się idealnie. Maska pachnie ładnie, nawilża włosy i poprawia ich kondycję. KLIKNIJ TUTAJ - RECENZJA MASKI ARGANOWEJ.

KALLOS | Maska mleczna - kupiłam, w sumie nie wiem dlaczego. Była na promocji i myślałam że ładnie pachnie. Kiedyś lubiłam  maski Kallos, teraz myślę, że na rynku są dużo lepsze produkty. Ta maska mi śmierdziała i długo się z nią męczyłam. Kupiłam na promocji w Naturze za ok 5 zł. Tej wersji na pewno już nie kupię.

DERMAGLIN | Glinka do skóry głowy - lubię produkty tej marki. Miałam już kilka maseczek do twarzy, które polubiłam. Glinka do skóry głowy mnie zaskoczyła. Dobrze oczyściła skórę i sprawiła, że włosy wyglądały dużo lepiej. Jest jeden mankament. Okropnie się ją nakłada. Najlepiej wyciskać po troszeczku na pędzelek i nakładać pasmami, tak jak farbę. Jest to pracochłonne ale myślę, że warto. Zmywać się bardzo dobrze. Wystarczy użyć jakiegokolwiek szampon i wszystko ładnie schodzi. Tą BIO Maseczkę widziałam chyba w Rossmanie - jeśli bylibyście zainteresowani.


MIXA | Płyn micelarny - myślałam, że polubię się z tą marką i na początku byłam zachwycona działaniem. Potem jednak zmieniłam zdanie. Płyn nie zmywa dobrze makijażu i trzeba się troszkę namęczyć aby pozbyć się resztek. Do plusów zaliczam zapach.

MIXA | Tonik do twarzy - nie zawiera alkoholu, co jest dla mnie najistotniejszą rzeczą w tego typu produktach. Niestety tonik nie robi nic, nie zwęża porów, nie matuje, zostawia tłustą warstwę. Nie oczyszcza. 

BIOTEQ | Maska regenerująca - bardzo lubię maski w płatach. Są prostwe w użyciu, nie trzeba się z nimi babrać, nakładać, zmywać itp. Do minusów można zaliczyć cenę takich masek. Niestety nie są tanie. KLIKNIJ TUTAJ - RECENZJA MASKI W PŁACIE.


DERMAGLIN | Maseczka przeciwtrądzikowa - marka, którą lubię, lubię ich maseczki. Przy regularnym stosowaniu efekt na buzi może być bardzo ciekawy. KLIKNIJ TUTAJ - REECENZJA MASECZKI PRZECIWTRĄDZIKOWEJ BIO.

SYLVECO | Lekki krem rokietnikowy - kolor żółty, krem jest lekki ale śmierdział. Raczej nie skuszę się na pełnowartościowy produkt. 

MULTIBIOMASK | Oczyszczające plastry na nos - jedyne plasterki, które u mnie zadziałały. Zużyłam 1 saszetkę, pozostałe zostawiłam na czarną godzinę :) KLIKNIJ TUTAJ - GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCE PLASTRY NA NOS.

EQUILIBRA | Arganowy krem do twarzy - mistrzostwo świata, krem ma lekką konsystencję ale po nałożeniu na twarz tj. gęstnieje i trzeba go szybko rozprowadzić. Wchłania się w expresowym tempie i w takim samym czasie matuje twarz, pozostawiając ją miękką i gładką. Pierwszy raz spotkałam się z takim kremem i jestem pozytywnie zaskoczona. Chcę więcej! :)

MARION | Nawilżane chusteczki - nie lepią się, ładnie pachną. Lubię takie małe opakowania. Mam pewność, że woda nie wyparuje i do ostatniej sztuki będą mokre :)

CZARNA MASKA - maska, o której ostatnimi czasy było bardzo głośno. Zamówiłam saszetki na próbę, żeby nie tracić kasy w razie jakby maska nie zadziałała. I bardzo dobrze zrobiłam, nie kupując całego opakowania. Po parówce, którą zrobiłam, dla lepszego efektu, maska nie zrobiła u mnie nic, poza depilacją twarzy. Nie polecam.

FROTTA | Chusteczki nawilżane - kupione w Lidlu. Stanowczo mówię NIE. Skóra się po nich lepi i klei. Oprócz zapachu nie ma w nich fajnego.


LASHVOLUME | Serum do rzęs - w trakcie testowania ale nie wiem czy pokażę Wam rezultaty. Po nałożeniu na powieki trochę piecze i mam przeszklone oczy. Na razie odstawiłam. Spróbuję za miesiąc i dam Wam znać.

REVLON | Podkład do twarzy - jak na razie mój ulubiony. Tani, ładnie matuje i utrzymuje się przez cały dzień. Aktualnie szukam czegoś innego, równie dobrego ale jest ciężko. A może Wy mi coś polecicie?

VELVET | Papier nawilżany - polubiłam się z tym produktem. Możemy go używać jak zwykłego papieru a na dodatek pięknie pachnie :) KLIKNIJ TUTAJ - RECENZJA PAPIERU VELVET


LISTERINE | Płyn do płukania jamy ustnej - tutaj chyba nie muszę się rozpisywać. Nie wyobrażam sobie codziennego mycia zębów bez tego płynu. Jest bardzo wydajny, odświeża. Może ta zawartość alkoholu delikatnie przeszkadza ale ja lubię mieć wybite wszystkie zarazki :)

BIAŁY JELEŃ | Płyn do higieny intymnej - mój ulubiony, dobrze myje, nie uczula, nie podrażnia, pięknie pachnie. Same zalety, zero wad ;)

BATISTE | Suchy szampon - produktu używam głównie do uniesienia czupryny. Ratuje mnie też w kryzysowych sytuacjach. Uwaga. Zostawia biały nalot na włosach więc trzeba go dobrze wyczesać.


MANAVA | Żel pod prysznic - recenzja pojawiła się całkiem niedawno. Żel, który mnie zachwycił i z ogromną przyjemnością wrócę do niego nie raz, o ile znajdę go w sklepie ;) KLIKNIJ TUTAJ - RECENZJA ŻELU.

ELOGIE | Maska w ampułkach - podczas robienia porządków znalazłam puste pudełeczko. Maskę zużyłam już jakiś czas temu. Szczerze polecam. Działanie mają fajne. Występują też inne rodzaje. KLIKNIJ TUTAJ - RECENZJA MASKI W AMPUŁKACH.

BIOTANIQE | Krem do twarzy - jestem nim pozytywnie zaskoczona. Lekki, szybko się wchłania, pasuje pod makijaż. Buzia po jego użyciu była miękka i promienna. KLIKNIJ TUTAJ - RECENZJA KREMU.


NIVEA | Antyperspirant w sprayu - jeden z moich ulubionych. Pachnie bardzo ładnie, zapach czuć cały dzień. Nie brudzi ubrań a na promocji kosztuje zaledwie 9 zł. KLIKNIJ TUTAJ - RECENZJA ANTYPERSPIRANTU NIVEA

DOVE | Antyperspirant w sprayu - bardzo lubię, za zapach, trwałość i za ochronę. Nie brudzi ubrań. Chętnie do niego wracam.

GARNIER | Antyperspirant w kulce - używam jedynie na noc. Bardzo ładnie pachnie. Nie wiem czy wrócę ponownie do niego bo delikatnie mam mokre pachy a w nocy to raczej się nie pocę.



51 komentarzy:

  1. Używasz antyperspirantu na noc? W jakim celu? :( Zazdroszczę, ze możesz używać papieru nawilżanego... u mnie chemia w nim zawarta zawsze kończy się podrażnieniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby ładnie pachnieć, po drugie przeczytałam gdzieś, że to właśnie na noc a nie na dzień powinniśmy stosować antyperspirant :) współczuję :(

      Usuń
  2. Spore denko, muszę się wziąć za moje

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ten antyperspirant Dove jedynie. Najbardziej zaciekawił mnie krem Biotanique :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo lekki, ładnie pachnie. Polecam wypróbować ;)

      Usuń
  4. Dove bardzo lubię, a za garnierem z kolei nie przepadam,jeśli chodzi o dezodoranty :) Suchy szampon batiste też nie do końca przypadł mi do gustu. Zapach mnie mocno męczył w nim. Z kolei płyn micelarny mixa mam w zapasach :) Spore denko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się spisał u Ciebie ten płyn :)

      Usuń
  5. Mam Kallosa bananowego i jestem zadowolona, tej wersji będę się wystrzegać. Używam też tego szamponu z Batiste, ale średnio go lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bananowy zapach mi się podobał :) a co do Batiste odkryłam inną lepszą wersję ;)

      Usuń
  6. ja też nie stałam się fanką Mixy, niestety, nie dla mnie ta marka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiadała się ciekawie ale NIE :)

      Usuń
  7. Zamiast Revlona możesz wypróbować podkład Catrice HD Liquid Coverage ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam, skóra mi się świeciła. Niestety podkład nie dla mnie :)

      Usuń
  8. Żele Manava miło wspominam :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładnie ci poszło ;) żel do intymnej biały jeleń polubiłam, maski kallos u mnie wszystkie fajnie się sprawdzają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie mogę tego zapachu :)

      Usuń
  10. spore denko, też miałam to serum do rzęs. lubię mlecznego kallosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadowolona byłaś z tego serum?

      Usuń
  11. Sporo tego :) Miałam czarną maskę, ale poza wygładzeniem, które nie trwało długo, również żadnego efektu nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czym to ludzie zachwycają :D

      Usuń
  12. wow
    to z miesiaca?!
    ja tyle przez rok zużywam haha

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Któryś polubiłaś w szczególności :)

      Usuń
  14. Często sięgam po maseczkę do skóry głowy Dermaglin, ale to nakładanie to jest masakra :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że jest skuteczna ;)

      Usuń
  15. Dużo, ha muszę wziąść się za swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam wrażenie, że jestem jedną z nielicznych osób, u których nie działa Batiste.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z Mixą mam podobne wrażenia z micela, po kolejnej już pozytywnej opinii, którą przeczytałam o płynie biały jeleń na pewno się za nim rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam tą serię, wszystkie płyny są super ;)

      Usuń
  18. Dość trochę Ci się tego uzbierało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywało więcej ale i tak jestem z siebie dumna, że chociaż tyle :)

      Usuń
  19. Kupiłam sobie Batiste dla brunetek i jest super, bez białych pozostałości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się przemaluję na ciemnu to pomyślę ;)

      Usuń
  20. Wow, ale zużyć ;) No kochana dopieszczałaś siebie kosmetykami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze nic, chciałabym więcej :)

      Usuń
  21. dużo tych kosmetyków zużyłaś ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Moja mama po farbie Palette(inny odcień ) prawie wyłysiała więc i ja tej firmy się boję ;-) Podkładu z Revlon jeszcze nie miałam, muszę go wypróbować ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję :) Na szczęście u mnie takiego problemu nie ma a maluję tą farbą od lat ;)

      Usuń
  23. Ale ładne denko! Z odżywką do rzęs LASHVOLUME mam podobne problemy. Co prawda oczy mnie nie szczypią, ale mam mocno podrażnione powieki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli coś z nią nie tak :)

      Usuń
  24. Nieźle Ci poszło :) Znam jedynie suchy szampon Batiste oraz chusteczki z Marion ;) Oba produkty lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Znam kilka z tych produktów i są moimi stałymi bywalcami, jak np: headandshoulders i uważam podobnie jak ty ze nieważne który bym wybrała to są takie same.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)